piątek, 3 maja 2013

Harry .


Przechodziłem przez zielony , zadbany park. Rozmyślałem o swoim życiu . Co ja bym teraz robił , gdyby nie byłem w zespole ? No tak bym był piekarzem , ale bym nie mógł rozwijać swojego talentu . Myślę też o mojej najlepszej przyjaciółce . Zawsze gdy mam czas oglądam nasze zdjęcie , które mam w telefonie . Gdy jestem w Holmes Chapel mam ochotę do niej iść , ale nie pójdę bo wyjdę tylko na idiotę . Tyle się nie odzywałem a tutaj nagle stoi Harry Styles w jej drzwiach . Bez przesady na tyle głupi nie jestem ! Chociaż parę razy stałem pod jej drzwiami i wahałem się , żeby zapukać , ale zawsze z tamtąd uciekałem. Tak wiem jestem tchórzem i co z tego . To moja sprawa ! Z moich rozmyśleń wyrwał czyjść delikatny , kobiecy głos .
- Przepraszam wiesz może , która godzina bo mi telefon padł ? - zapytała uśmiechając się .
- Tak jasne ... jest 14:20 . - odpowiedziałem zerkając na telefon .
- Dzięki . Czy to ty Harry ? - zapytała spoglądając na ciebie bardziej .
- A ty [ T .I] . O mój boże [T.I] . - powiedział ciesząc się .
- Taak . Pamiętasz mnie jeszcze ? - dodała zdziwiona .
- A ty mnie . Tak wiem jestem głupi , że się nie odzywałem przez te 2 lata , ale jakoś nie miałem odwagi . Jak byłem w mieście przychodziłem pod twój dom , ale bałem się . Jestem tchórzem i za to cię przepraszam. Wiem co teraz sobie o mnie myślisz . Ale uwierz mi . - powiedziałem kończąc swój monolog.
- Harry to co powiedziałeś było miłe . Ale wiesz ile ja przez ciebie wycierpiałam . Nie spałam po nocach bo myślałam , że zaraz zadzwonisz . Prawe byłam nie ukończyła szkoły , ale jakoś nauczyciele dali mi na litość . Dopiero dokładnie rok temu pozbierałam się i przyjechałam tutaj do Londynu bo myślałam , że zacznę nowe życie , ale ty znowu się pojawiłeś . - powiedziała powstrzymując łzy .
- Teraz już cię nie skrzywdzę . Obiecuję ci . Proszę spotkajmy się w tym samy miejscu dzisiaj o 19:00. Co ty na to ? - zapytałem z nadzieją .
- Niech ci będzie . Ale tylko ten jeden , jedyny raz . - odpowiedziała odchodząc .
- Masz ten sam numer ? - krzyknąłem pytając .
- Taak . - krzyknęła na tyle dobrze , że usłyszałem .
Bardzo się cieszyłem , że się zgodziła  po tym co ja jej zrobiłem . Postanowiłem , że pojadę do domu Louis'a i mu o wszystkim opowiem . Droga zajęła mi jakieś 20 minut. Otworzyłem dom moim zapasowym kluczem , który dał mi Tomo . Przeszukałem cały parter , ale go nie było . Pobiegłem na górę i znalazłem go w pokoju.
- Hej Lou ! - rzuciłem wchodząc.
- Hej ! A ty nie miałeś spotkać się z Ed'em ? - zapytał zdziwiony.
-  Miałem być , ale coś jemu wypadło. Ale muszę cię prosić o radę . - powiedziałem smutny .
- Okej . To o co chodzi ? - odparł Tomo .
- No bo wiesz .. - zacząłem opowiadać mu o mojej miłość . Miałem nadzieję , że zrozumie mnie Tomlinson. W sumie on zawsze mnie rozumiał i umiał doradzić .
- Harry ty jesteś głupi ! - powiedział poważnie BobBear .
- Ej ! - odparłem zdziwiony .
- Powinieneś od razu kupić jej róże , a nie . Więc jeżeli chcesz ją zdobyć to musimy się wziąć do roboty. A na którą się z nią umówiłeś ? - zapytał poważnie .
- Na 19:00 czyli mamy 4 godziny . - odpowiedziałem uśmiechnięty .
- To do roboty ! - krzyknął .
Biegaliśmy od sklepu do sklepu . Byłem już tak zmęczony , ale się nie poddawałem . Myślałem tylko o niej . Louis naprawdę się postarał . Zrobiliśmy w parku , albo on to zrobił bo ja mu tylko pomagałęm ławkę , któa była w kole zrobionych róż . Po skończonej pracy wróciłem do domu , żeby się przygotować . W ciągu 20 minut byłęm przygtowany nie wiem jak ja to zrobiłęm . Nawet Tomo się zdziwił . Miałęm nadzieję tylko , że się nie spóźnie .
Do parku przyjechałem po 10 minutach . Ona już na mnie czekała podbiegłęm do niej o tyłu i zakryłem jej oczy moimi rękami .
- Powiedz kto , to ? - zapytałem szczęśliwy .
- No nie wiem Patryk , Adam ... - odpowiedziałą sprytnie .
- Ejj to jaa . -powiedziałem oburzony .
- Tak wiem o tym . Zrobiłęś to dla mnie ? - zapytała z nie do wierzaniem .
- Taaak ! - krzyknąłem .
- Dziękuje . - powiedziałą całując mnie w policzek .
- Wiesz co mam pytanie . Ja wiem o tym , że wtedy cię skrzywdziłęm i jest mi z tym bardzo głupio , ale ja cię kocham i to bradzo . Mam nadzieję , że ty mnie też nawet po tym co ci zrobiłęm . Wiem nie powinienem . - powiedziałęm a po mojej twarzy spłyneła pojedyncza łza .
- Spokojnie . Już ci dawno wybaczyłam , ale chciałam cię jeszcze przytrzymać . Ja ciebie też kocham i tak chce być twoją dziewczyną . - powiedziałam całując go .

-----------------------

Mam nadzieję , że wam się spodoba i bardzo was przepraszam że nie dodawałam ostatno , ale miałam zastuj więc wiecie . Dzisiaj dodam jeszcze z przyjaciółką +18 . Hehehe .

Follow jej dopiero co założyła TT : @69Wierzba .



1 komentarz: